Włókniarz 2020 kompletny. Szykuje się wielki come back!

Włókniarz 2020 kompletny. Szykuje się wielki come back!

Choć oficjalnie nie można jeszcze podpisywać kontraktów na nowy sezon, większość ekstraligowych ekip ma już zbudowane zespoły na przyszłoroczne rozgrywki. Nie inaczej sytuacja wygląda w Częstochowie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Mateja Zagara i Adriana Miedzińskiego zastąpią Jason Doyle oraz Rune Holta.

Z przyjściem Australijczyka nikt się przy Olsztyńskiej specjalnie nie krył. Doyle był obecny na pierwszym meczu półfinałowym z FOGO Unią Leszno i już wtedy średnio rozgarnięci kibice wiedzieli, że nie przyjechał tu raczej tylko obejrzeć zawodów czy pomodlić się u braci paulinów. Jason był w zasadzie jedynym zawodnikiem Get Well Toruń, który w minionym sezonie nie zawodził w ekipie spadkowicza. Na ruch w drugą stronę zdecydował się Adrian Miedziński, który ma być jednym z filarów odbudowującej się na pierwszoligowych torach toruńskiej drużyny.

Matej Zagar zawodził trzeci sezon z rzędu i pożegnanie ze Słoweńcem było chyba przesądzone już latem. Na dość niespodziewany ruch zdecydował się z kolei Rune Holta. On również miniony rozgrywki spędził w Toruniu i poza końcówką był to dla niego sezon kompletnie nieudany. Kibice spekulowali nawet o końcu kariery 46-latka. Ostatnie mecze pokazały jednak, że Norweg wciąż wie o co chodzi na motocyklu i jest w stanie rywalizować jeszcze w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na odbudowanie nie mógł sobie chyba wybrać lepszego miejsca. To we Włókniarzu miał najlepsze sezony w swojej karierze. Startował tu w latach 1999-2005, 2010, 2013-2014, a ostatnio w 2017.

To powracając do Częstochowy odbudowywał swoją formę, a odchodząc obniżał loty. Jeśli Rune chce jeszcze wrócić do poważnego ścigania lepszego miejsca nie mógł sobie chyba wybrać. Kibice zapewne też wybaczą mu nie najlepszą atmosferę ostatniego odejścia. Wydaje się, że tym razem obie strony są mądrzejsze o doświadczenia. Wkrótce transfery powinny zostać oficjalnie potwierdzone.

Mariusz Rajek, zdj. Kamil Woldański