Znowu zabrakło. AZS bez punktów w meczu z KPS-em Siedlce

Znowu zabrakło. AZS bez punktów w meczu z KPS-em Siedlce

– Zabrakło, w każdym meczu niestety nam brakuje. Momentami zaczynamy naprawdę fajnie wyglądać i nagle wracają demony – powiedział po dziewiętnastej już w tym sezonie porażce swojej drużyny Dawid Murek. TAURON AZS Częstochowa mimo równorzędnej walki przegrał z KPS-em Siedlce 1:3. 

Lepiej w sobotnie spotkanie weszli goście z Siedlec, którzy szybko zbudowali kilka punktów zaliczki. Goście dysponowali solidną zagrywką i byli skuteczni w ataku, co pozwalało im systematycznie powiększać przewagę. Siedlczanie kontrolowali przebieg partii, wygrywając premierowego seta 25:18. Częstochowianie dość szybko potrafili pozbierać się po nieudanej partii i wrócić ze zdwojoną siłą w kolejnej partii. Akademicy wreszcie wyrządzili krzywdę rywalom w polu zagrywki, czego efektem była dobra i efektywna gra w bloku. Ponadto podopieczni Piotra Łuki dołożyli skuteczną grę w ataku, dzięki czemu pewnie triumfowali 25:16. Kolejne dwa sety były niezwykle wyrównane i mogły podobać się kibicom. W obu partiach w ekipie spod Jasnej Góry brakowało jednak chłodnej głowy, a siatkarze AZS-u popełnili proste błędy. Po emocjonującym trzecim secie 25:23 wygrali podopieczni Witolda Chwastyniaka, w czwartym  po grze na przewagi 29:27. Najlepszym siatkarzem meczu wybrany został Patryk Łaba.

– Po dwóch przegranych meczach do jednej bramki, dziś rzeczywiście było trochę walki i więcej luzu. Zespół w trudnych momentach wierzył, że można jeszcze dogonić rywala. Dzisiaj było kilka takich momentów, gdzie dochodziliśmy drużynę z Siedlec. To bardzo ważne, by ten zespół mentalnie wierzył, że możemy walczyć i wygrywać – mówił po meczu dla Radia FON trener AZS-u Piotr Łuka.

TAURON AZS Częstochowa : KPS Siedlce 1:3 (18:25, 25:16, 23:25, 27:29)

AZS: Nedeljković, Murek, Rykała, Prokopczuk, Borris, Romanutti, Macheta (libero) oraz Mańko i Bieńkowski.
KPS: Antosik, Dobosz, Łaba, Kowalczyk, Sterna, Gałązka, Januszewski (libero) oraz Gibek, Iglewski i Wiczkowski.

Szymon Sobol