Znowu tie-break w HSC, ale tym razem siatkarze AZS Częstochowa przegrali z MKS-em Będzin

Znowu tie-break w HSC, ale tym razem siatkarze AZS Częstochowa przegrali z MKS-em Będzin

Siatkarze AZS Częstochowa stoczyli zacięty bój z MKS-em Będzin, który trwał 2 godziny i 27 minut. Po pięciu setach ze zwycięstwa cieszyli się goście, którzy wyjechali z Częstochowy z dwoma punktami. Gospodarzom został jeden…

AZS dobrze rozpoczął mecz i wygrał pierwszą partię 25:19. W drugim secie inicjatywę przejęli goście, którzy wygrali do 19.

Najwięcej emocji dostarczył trzeci set, który rozgrywany był na przewagi. MKS prowadził 18:15, ale częstochowianie zdołali zremisować na 21:21. kilka akcji później było 23:22 dla AZS-u. Gra toczyła się jednak na przewagi do stanu 34:32 dla gości.

Wydawało się, że przygnębieni porażką częstochowianie nie będą mieli zbyt wiele do powiedzenia również w czwartym secie. Tymczasem AZS wygrał gładko do 18 i doprowadził do tie-breaka. W nim częstochowscy siatkarze zupełnie stanęli, co dziwiło kibiców. Pierwszy czas trener AZS Michał Bąkiewicz wziął przy stanie 0:3. kilka akcji później MKS prowadził już 9:3. Goście wygrali 15:10 i zdobyli dwa punkty, jeden przypadł AZS-owi.

Warto zaznaczyć, że w czwartym secie w MKS-ei na boisko wszedł częstochowianin Dawid Woch, który w 5 secie poprowadził gości do wygranej.

AZS Częstochowa – MKS Będzin 2:3 (25:19, 18:25, 32:34, 25:18, 10:15)

AZS: Kowalski, Moroz, Buniak, Adamajtis, Szymura, Szalacha, A. Kowalski (libero) – Polański, wawrzyńczyk, Grebeniuk, Janus, Buczek.

35000

COMMENTS