Zmiana kursu w Rakowie. Bełchatów zamiast Sosnowca

Zmiana kursu w Rakowie. Bełchatów zamiast Sosnowca

To co w ostatnim wywiadzie zasugerował nam trener Marek Papszun stało się faktem. Raków Częstochowa mecze Lotto Ekstraklasy rozgrywał będzie nie w Sosnowcu, a w Bełchatowie. Skąd taka zmiana planów? – Zadecydowały tak naprawdę dwa czynniki. Pierwszy to ekonomiczny, bo stadion GKS-u jest zdecydowanie tańszy, a drugi to infrastrukturalny. Komfort gry w Bełchatowie jest jednak zdecydowanie większy – skomentował dla Radia FON prezes Wojciech Cygan.

Decyzja wydaje się ze wszech miar racjonalna i tak naprawdę jedyna słuszna. Nie ma co ukrywać, że stadion Zagłębia choć spełniający wymogi najwyższej ligi, nie jest delikatnie mówiąc najładniejszy. W kuluarach dało się nawet słyszeć, że jest jeszcze gorszy niż ten przy Limanowskiego w Częstochowie. Ważnym czynnikiem, który skłaniał się ku opcji bełchatowskiej była też opinia trenera Marka Papszuna. Infrastruktura beniaminka pierwszej ligi jest bowiem w znacząco lepszym stanie. – Trener podkreślał, że w Bełchatowie jest lepsza murawa i ogólnie cała infrastruktura – dodaje sternik Rakowa.

Jedynym czynnikiem, w którym Sosnowiec mógł mieć obiektywną przewagę nad miastem w województwie łódzkim był logistyczny. Do Sosnowca jest stosunkowo łatwy i sprawny dojazd trasą DK-1. Kursuje tam również spora ilość połączeń kolejowych. W drodze do Bełchatowa kibice będą musieli uzbroić się w korki spowodowane budową autostrady A1.

Mariusz Rajek