Włókniarz pokazał siłę! Będzie walka o medale

Włókniarz pokazał siłę! Będzie walka o medale

Jeśli mecz o play-offy pomiędzy forBET Włókniarzem a MRGARDEN GKM-em Grudziądz byłby westernem, to ci pierwsi jak szeryf wyrzuciliby tych drugich drzwiami z saloonu na kopach. Jeśli ten mecz miał dać odpowiedź na pytanie, która z tych drużyn bardziej zasłużyła na czołową czwórkę to dał jednoznaczną, niepozostawiającą żadnych złudzeń. Częstochowianie zmiażdżyli grudziądzan.

Wygrana 52:38 i tak w pełni nie oddaje totalnej dominacji gospodarzy. Zwyciężyli oni różnicą 14-stu punktów, mimo że sędzia Jerzy Najwer z Gliwic robił wszystko, aby im przeszkadzać fatalnymi decyzjami. Pierwsza z nich miała miejsce już w inauguracyjnym wyścigu. Na wejściu w pierwszy wiraż Kenneth Bjerre wypchnął Leona Madsena, w efekcie czego lider biało-zielonych wpadł na Pawła Przedpełskiego i obaj zaliczyli groźne upadki. Bieg do klasycznego powtórzenia w czwórkę, sędzia wykluczył jednak Madsena. W powtórce Przedpełski poradził sobie z duetem gości.

Włókniarz mógł straty z Grudziądza odrobić już po biegu juniorskim, ale Jakub Miśkowiak mimo dobrego startu dał się wyprzedzić zarówno Marcinowi Turowskiemu oraz Patrykowi Rolnickiemu. Ten drugi został „bohaterem” kolejnej dziwnej decyzji arbitra w wyścigu siódmym. Jadąc na ostatniej pozycji przy prowadzeniu częstochowian 4:2 upadł na tor na pierwszym wirażu, rozejrzał się w sytuacji na torze i … z powrotem wrócił leżeć pod bandę. Czerwona kartka w tej sytuacji wydawała się w pełni uzasadniona , ale sędzia ani myślał ukarać cwanego juniora gości. Trzeba tu jeszcze odnotować, że w pierwszej odsłonie tego biegu atomowym startem popisał się Przedpełski. Sędzia Najwer bieg przerwał i… nikogo nie ukarał ostrzeżeniem. – Mamy już dość tych dziwnych decyzji. Arbiter takim działaniem de facto przyznał się do swojego błędu – ocenił sytuacje po meczu menadżer Michał Finfa.

Pierwszy odjazd Lwów nastąpił po biegu 10-tym. Fredrik Lindgren z Adrianem Miedzińskim 4:2 pokonali Artioma Łagutę oraz Marcina Turowskiego i częstochowianie po raz pierwszy mieli wynik, który dawał im pełną pulę (33:27). Rezerwa taktyczna grudziądzan w następnym wyścigu na niewiele się zdała, bo w wielkiej formie tego dnia był Matej Zagar, który pokonał Łagutę i Lindbaecka. Decydujący cios Włókniarz zadał gościom w biegu numer trzynaście. Lindgren z Madsenem nie dali najmniejszych szans najmocniejszej parze GKM-u Łaguta – Madsen i stało się niemal jasne, że przy Olsztyńskiej kibice będą dziś świętować.

Matematycznie sprawa została przyklepana w pierwszym z biegów nominowanych, kiedy to Madsen poradził sobie z Przemysławem Pawlickim oraz Lindbaeckiem. Bieg ostatni to było potwierdzenie dominacji Włókniarza, w zasadzie powtórzenie biegu 13-stego, z tą różnicą ze zamiast Madsena jechał Zagar. – Kilka tygodni temu mówiłem, nawet dla waszego radia, że ta przerwa wakacyjna może nam bardzo pomóc i jak widać tak właśnie się stało. Możemy świętować i czekać na play-offy – podsumował uszczęśliwiony Michał Finfa.

Na koniec jeszcze słów kilka o GKM-ie. Parę tygodni temu ta drużyna wydawała się pewniakiem do czwórki. Totalnie beznadziejna dyspozycja i zerowa zdobycz punktowa w ostatnich meczach sprawiły jednak, że przy skrajnie niekorzystnym scenariuszu ta ekipa może jeszcze pojechać w barażach o utrzymanie. Byłaby to totalna katastrofa teamu Roberta Kempińskiego, ale na szczęście nie są to nasze zmartwienia. Włókniarz w odróżnieniu od poprzedniego sezonu, tym razem będzie mógł się do decydującej rozgrywki spokojnie przygotować. Jeśli w niedzielę (11.08) oraz w ostatniej kolejce rundy zasadniczej (23 i 25.08) nie wydarzą się jakieś sensacyjne rzeczy, częstochowianie w walce o finał zmierzą się z FOGO Unią Leszno. Dziś leszczynianie są murowanym faworytem, ale ten sezon pokazuje póki co, że niemożliwe nie istnieje…

forBET Włókniarz Częstochowa – MRGARDEN GKM Grudziądz 52:38

forBET Włókniarz:
9. Leon Madsen – 11+1 (w,3,3,2*,3)
10. Paweł Przedpełski – 4 (3,1,0,0)
11. Adrian Miedziński – 4+1 (2*,0,1,1,0)
12. Fredrik Lindgren – 14 (3,2,3,3,3)
13. Matej Zagar – 12+1 (2,3,2,3,2*)
14. Michał Gruchalski – 6 (3,1,2)
15. Jakub Miśkowiak – 1+1 (0,1*,0)
16. Damian Dróżdż – NS

MRGARDEN GKM:
1. Kenneth Bjerre – 9 (1,1,3,3,1,0)
2. Antonio Lindbaeck – 8+2 (2,3,1,1*,1*)
3. Przemysław Pawlicki – 6+1 (1,2,1*,-,2)
4. Krzysztof Buczkowski – 2 (d,0,2,-)
5. Artiom Łaguta – 10 (3,2,2,2,0,1)
6. Patryk Rolnicki – 1+1 (1*,w,d)
7. Marcin Turowski – 2 (2,0,0)
8. Kamil Wieczorek – NS

Wyścig po wyścigu:
1. (64,62) Przedpełski, Lindbaeck, Bjerre, Madsen (w/u) – 3:3 – (3:3)
2. (64,77) Gruchalski, Turowski, Rolnicki, Miśkowiak – 3:3 – (6:6)
3. (64,75) Lindgren, Miedziński, Pawlicki, Buczkowski (d4) – 5:1 – (11:7)
4. (64,02) Łaguta, Zagar, Miśkowiak, Turowski – 3:3 – (14:10)
5. (64,55) Lindbaeck, Lindgren, Bjerre, Miedziński – 2:4 – (16:14)
6. (64,42) Zagar, Pawlicki, Gruchalski, Buczkowski – 4:2 – (20:16)
7. (63,83) Madsen, Łaguta, Przedpełski, Rolnicki (w/u) – 4:2 – (24:18)
8. (63,97) Bjerre, Zagar, Lindbaeck, Miśkowiak – 2:4 – (26:22)
9. (63,63) Madsen, Buczkowski, Pawlicki, Przedpełski – 3:3 – (29:25)
10. (64,06) Lindgren, Łaguta, Miedziński, Turowski – 4:2 – (33:27)
11. (64,07) Zagar, Łaguta, Lindbaeck, Przedpełski – 3:3 – (36:30)
12. (64,14) Bjerre, Gruchalski, Miedziński, Rolnicki (d4) – 3:3 – (39:33)
13. (64,30) Lindgren, Madsen, Bjerre, Łaguta – 5:1 – (44:34)
14. (63,86) Madsen, Pawlicki, Lindbaeck, Miedziński – 3:3 – (47:37)
15. (64,25) Lindgren, Zagar, Łaguta, Bjerre – 5:1 – (52:38)

Sędziował Jerzy Najwer z Gliwic
Startowano według I zestawu
Widzów: ok. 13 500

Mariusz Rajek, zdj. Kamil Woldański