W końcu zapunktować „u siebie”

W końcu zapunktować „u siebie”

Ani się obejrzeliśmy, a w PKO Ekstraklasie już 5. seria spotkań. Raków zbiera na razie pochwały za grę, ale dorobek punktowy wygląda bardzo marnie. W niedzielę czerwono-niebiescy staną przed trzecią szansą zdobycia pierwszych punktów w Bełchatowie, ale będzie o to bardzo trudno. Na „Gieksa Arenę” przyjeżdża topowy polski klub – Lechia Gdańsk.

Mimo że Raków w ekstraklasie grał poprzednio 21 lat temu, oba kluby spotkały się całkiem niedawno. Na wiosnę tego roku, w półfinale Pucharu Polski gdańszczanie wygrana przy Limanowskiego 1:0 otwarli sobie drogę finału, a potem to europejskich pucharów. Kibice Rakowa wierzą, że nadszedł czas rewanżu, ale obiektywnie przyznać trzeba, że o zwycięstwo nad takim rywalem będzie bardzo ciężko. Lechia, jak na polskie warunki to klub poukładany. Wprawdzie w eliminacjach do Ligi Europy odpadli już na pierwszej przeszkodzie, ale dopiero po dogrywce i nie grali z jakimiś ogórkami, tylko znanym Broendby Kopenhaga. – Najważniejszą rzeczą jest granie tak jak w pierwszym meczu z Brøndby. Musimy się utrzymywać przy piłce cały czas. To jest nasz cel i czujemy, że im dalej w sezon tym bardziej będziemy się zbliżać do ideału – mówi przed meczem z Rakowem dla oficjalnej strony Lechii obrońca Filip Mladenović.

Raków oczarował piłkarską Polskę w 2. kolejce wygrywając na wyjeździe z Jagiellonią Białystok (1:0), ale potem przyszły dwie porażki z „klasą średnią”, a więc Cracovią i Górnikiem Zabrze. Marnym pocieszeniem dla częstochowian są dobre recenzje za grę. Beniaminek popełnia jednak za dużo błędów indywidualnych, do tego jest nieskuteczny w ofensywie i efekt jest taki, że po czterech kolejkach jest w strefie spadkowej. Kolejna porażka może wprowadzić lekką nerwowość do szatni, a na horyzoncie już widać mecze z Lechem Poznań (24.08, godz. 20.00) oraz Legią Warszawa (01.09, godz. 20.00). Mamy nadzieję, że Gieksa Arena już dziś zostanie odczarowana.

Ku pokrzepieniu serc można przywołać statystykę starć pomiędzy Rakowem a Lechią. W 21 ligowych konfrontacjach obie ekipy wygrywały po 8 razy, 5-krotnie zanotowano remis. Czerwono-niebiescy mają jednak korzystny bilans bramkowy 32:30. Jakim rezultatem zakończy się konfrontacja numer 22? Pierwszy gwizdek zaplanowano na 17.30. Transmisja w Radiu FON kilka minut wcześniej.

Mariusz Rajek