Upadek w Napoleonie. Pod Kłobuckiem zginął pilot

Upadek w Napoleonie. Pod Kłobuckiem zginął pilot

Piątkowym przedpołudniem doszło do tragedii w miejscowości Napoleon nieopodal Kłobucka. Dowodzący samolotem stylizowanym na model myśliwca Spitfire 41-letni pilot rozbił się pomiędzy drzewami ponosząc śmierć na miejscu. – To był bardzo doświadczony pilot, znał tę maszynę jak własną kieszeń, nie wiemy co się mogło stać – powiedzieli nam piloci, którzy znali ofiarę z Muzeum 303 im. ppłk. Zumbacha, do którego należała maszyna.

Ze wstępnych ustaleń śledczych i relacji świadków wynika, że do zdarzenia doszło zaraz po starcie maszyny. Samolot rozbił się w lesie oddalonym o pół kilometra od zabudowań. – Na razie nie ma co spekulować nad przyczynami, będą to wyjaśniać biegli – mówią służby pracujące na miejscu katastrofy. Pilot był jedyną osobą na pokładzie, miał lecieć do Płocka w celu omówienia lotów pokazowych. Na miejscu pojawiło się 7 zastępów straży pożarnej, policja i ekipy telewizyjne.

Mariusz Rajek