TAURON AZS stanął przed komisją. Co ustalono?

TAURON AZS stanął przed komisją. Co ustalono?

AZS Częstochowa przeżywa jeden z najtrudniejszych momentów w swojej historii. Klub, który przyzwyczaił do medali i występów w europejskich pucharach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli I ligi i poważnie zagraża mu spadek na trzeci front. Nad Akademikami ciążą również zobowiązania finansowe, które utrudniają normalne funkcjonowanie. Zaniepokojony sytuacją 6-krotnego mistrza Polski radny Łukasz Banaś zwołał w jego sprawie na środę (16.01) specjalną komisję sportu i turystyki. Czy klub w związku ze swoimi problemami będzie mógł liczyć na środki miejskie z tytułu promocji miasta przez siatkówkę?

TAURON AZS ma zaległości względem zawodników, miasta (zwrot dotacji rozłożonej na raty) i Hali Sportowej Częstochowa, w której rozgrywa mecze w pierwszej lidze. Sytuację znacznie unormować powinny przelewy od sponsora tytularnego oraz miasta. W budżecie Częstochowy na 2019 rok został zabezpieczony milion złotych na promocję poprzez tą dyscyplinę. Jak się dowiedzieliśmy, AZS podobnie jak w roku ubiegłym może liczyć na 600 tys. zł z tej puli, musi jednak lepiej radzić sobie ze spłatą nagromadzonych zaległości. – Jeśli klub zacznie realnie redukować swe zadłużenie, to środki powinny trafić na jego konto. Wyszedłem również z inicjatywą do prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, aby kluby miały zapewnione środki na promocję z 2-3 letnim wyprzedzeniem. To z pewnością dałoby im zdecydowanie większy komfort funkcjonowania i pozwoliło lepiej rozplanować działania. Dotyczy to nie tylko siatkówki, ale również pozostałych dyscyplin w naszym mieście – powiedział dla Radia FON przewodniczący komisji sportu, Łukasz Banaś.

Problemy AZS-u rozpoczęły się jeszcze w poprzednim sezonie. Można mieć jednak nadzieję, że po solidnym zastrzyku gotówki od TAURON-u oraz miasta zacznie w końcu wychodzić na prostą. – Nasze kłopoty to nie jest wina miasta i zdajemy sobie z tego sprawę. Cieszę się, że zaczęliśmy rozmawiać. Dobrze, że takie spotkania mają miejsce, bo dają nadzieję na polepszenie relacji pomiędzy miastem a klubem – skomentował prezes AZS-u Kamil Filipski.

Sportowo biało-zieloni muszą za wszelką cenę wywalczyć status pierwszoligowca na kolejne rozgrywki. W sezonie 2019/2020 powinno być już nieco łatwiej, gdyż zwyczajnie gorszy sezon powtórzyć już się nie może. Warto dodać, że część środków na promocję poprzez siatkówkę najprawdopodobniej zostanie zostanie przeznaczona na organizację dużej międzynarodowej imprezy w Częstochowie podobnej do grudniowych Klubowych Mistrzostw Świata. Jakie to będą rozgrywki na razie jednak nie wiadomo.

Mariusz Rajek