Słaba druga połowa i wysoka porażka Skry w Polkowicach

Słaba druga połowa i wysoka porażka Skry w Polkowicach

W meczu 20. kolejki III ligi Skra Częstochowa przegrała w wyjazdowym spotkaniu z KS Polkowicami 0:3. Bramki w tym meczu zdobywali Maciej Kowalski-Haberko, Wiktor Kobiela i Mariusz Szuszkiewicz. Skra Częstochowa kończyła ten mecz w dziesiątkę, po tym, jak czerwoną kartkę zobaczył Damian Nowak.

Od początku spotkania widać było, że żadna z drużyn nie zamierza łatwo oddać piłki rywalowi. Pierwszą połowę można porównać do przeciągania liny. Raz jedna, raz druga drużyna miała swoje momenty przewagi, ale żadnej z nich nie udało się zdominować rywala. Zarówno gospodarze, jak i goście mieli swoje okazje. Pierwszą z nich zmarnował Daniel Rumin, kiedy źle wypuścił sobie piłkę w sytuacji sam na sam z bramkarzem i próbował wymusić rzut karny, za co został ukarany żółtą kartką. Chwilę później ten sam zawodnik mógł otworzyć wynik spotkania, ale jego strzał bezproblemowo wyłapał bramkarz Polkowic, Damian Primel. Pierwsza część gry przebiegła pod znakiem walki w środku boiska o piłkę i dominację, ale żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do bramki rywala.

Drugą połowę gospodarze zaczęli w najlepszy możliwy sposób. Już w 47. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w polu karnym Skry było duże zamieszanie, w którym najlepiej odnalazł się Maciej Kowalski-Haberko, kierując piłkę do bramki Kosuta. Bramka podcięła skrzydła „Skrzaków”, którzy nie potrafili stworzyć żadnej dogodnej okazji do strzelenia bramki. Sytuacja na moment uległa zmianie w 63. minucie, kiedy dobrze uderzał Napora, jednak czujność w bramce zachował Primel. Gospodarze mieli inicjatywę i to oni podwyższyli wynik w 73. minucie za sprawą Wiktora Kobieli, który wykorzystał dobre dośrodkowanie z prawej strony boiska. Zaledwie pięć minut później było już 3:0. Po wrzutce z rzutu rożnego dobre dogranie wykorzystał Mariusz Szuszkiewicz i z najbliższej odległości umieścił piłkę w bramce. Jakby tego było mało, chwilę potem czerwoną kartkę za faul otrzymał Damian Nowak i Skra Częstochowa kończyła ten mecz w osłabieniu.

Górnik Polkowice kontrolował do końca przebieg tego spotkania, atakując raz po raz bramkę strzeżoną przez Kosuta. Skra wraz ze stratą trzeciego gola, straciła chęci do gry i wyraźnie czekała na końcowy gwizdek. Druga ligowa porażka w 2018 roku mocno komplikuje sytuację Skry Częstochowa w tabeli.

KS Polkowice : Skra Częstochowa 3:0 (0:0)

Bramki: 47′ Kowalski-Haberek 73′ Kobiela 78′ Szuszkiewicz

KGHM Zanam Polkowice: Primel – Magdzik, Kowalski-Haberek, Konefał, Galas (85. Zawadzki), Radziemski, Nowacki (63. Kobiela), Bancewicz, Bednarski (72. Szuszkiewicz), Ostrowski, Fryzowicz

Skra Częstochowa: Kosut – Olejnik (27. Mastalerz), Holik, Woldan, Obuchowski – Niedbała, Musiał (81. Kowalczyk), Ogłaza, Napora (74. Nowak), Nocoń, Rumin

Paweł Kaczmarek