Skra zwycięska w thrillerze na Loretańskiej!

Skra zwycięska w thrillerze na Loretańskiej!

Skra Częstochowa pokonała 3:2 Stal Stalową Wolę. Bramkę na wagę wygranej zdobył w 93. minucie Adrian Błaszkiewicz. To druga wygrana „Skrzaków” w tym sezonie.

Od samego początku pierwszej połowy inicjatywa należała do gospodarzy. Zaczęło się szybko, bo już w pierwszej minucie z rzutu wolnego celnie uderzył Dawid Nowak, ale czujność w bramce Stali zachował Dorian Frątczak. Aktywny na początku meczu był też Piotr Nocoń, który strzałem z dystansu próbował pokonać Frątczaka. Pierwsza bramka tego spotkania padła po dobrej akcji Skry. Lewą stroną boiska urwał się Michał Kieca, dograł piłkę w pole karne, wprost na głowę Krzysztofa Napory, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Po strzelonej bramce gospodarze nadal nie odpuszczali, raz po raz tworząc sobie sytuacje podbramkowe. Akcje „Stalówki” były mocno chaotyczne i przypadkowe, jednak goście odnajdywali się tym bałaganie. W odstępie dwóch minut dwa groźne strzały oddał Michał Trąbka, wykorzystując bałagan na przedpolu częstochowian. Do końca pierwszej połowy Skra atakowała i była chętna, by zdobyć drugiego gola, jednak za każdym razem brakowało dobrego ostatniego podania. Mało brakło, by to goście zdobyli gola jeszcze przed przerwą, ale Krzczuk naprawił swój błąd, jaki popełnił, niepewnie interweniując po rzucie rożnym Stali Stalowej Woli. Do przerwy Skra schodziła z jednobramkowym prowadzeniem.  Na duże słowa pochwały zasłużyła formacja ofensywna gospodarzy. Nieustannie atakowali, nękali rywala i przez pierwsze 45 minut była bardzo aktywna.

Od początku drugiej części gry Skra została zdominowana przez rywali. Można powiedzieć, że obie drużyny zamieniły się nie tylko połowami, ale i stylami gry. Po dośrodkowaniu Bartosza Sobotki w pole karne Skry piłka wpadła do bramki. Łukasza Krzczuka zmylił nabiegający na piłkę napastnik rywala, który jednak futbolówki nie trącił. Druga połowa stała pod znakiem walki w środku pola. Żadna z drużyn nie potrafiła zdominować rywala. W 66. minucie gry po kolejnym zamieszaniu w polu karnym, w poprzeczkę uderzył Michał Kitliński. Co się odwlecze, to nie uciecze. Już dwie minuty później w polu karnym Skry faulowany był właśnie Kitliński, który tego dnia był bardzo aktywny, a „jedenastkę” na bramkę zamienił Michał Mistrzyk. Częstochowianie ruszyli do przodu. Bramkę wyrównującą starał się zdobyć Dawid Nowak, ale jego strzał głową minął prawy słupek bramki rywala. W 80. minucie Skra dopięła swego. Po płaskim dograniu Napory w pole karne do piłki dopadł Michał Kieca i bardzo pewnym, mocnym strzałem doprowadził do wyrównania. Goście ze Stalowej Woli wyraźnie cofnęli się do tyłu, próbując utrzymać remis. A Skrę to tylko napędzało. Najpierw próbował Nowak, potem Siwek, potem ponownie Nowak – żadna z ich prób nie przyniosła gospodarzom bramki. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, podopieczni Pawła Ściebury walczyli do końca. Jedna z ich akcji w 93. minucie zakończyła się wywalczeniem rzutu rożnego. Po dośrodkowaniu Karola Tomczyka piłkę do bramki skierował Adrian Błaszkiewicz. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Piłkarze Skry po końcowym gwizdku byli zdecydowanie szczęśliwi ze zdobycia trzech punktów. Nie ma się co dziwić, bowiem wygrali ten mecz, odwracając losy spotkania w ostatnich kilkunastu minutach meczu.

Mecz z pewnością mógł się podobać wszystkim kibicom, którzy zgromadzili się na stadionie przy ul. Loretańskiej. Pięć bramek, dużo walki i końcowe zwycięstwo gospodarzy. Podopieczni Pawła Ściebury pokazali dziś ogromnego ducha walki i zaangażowanie, jakie jest potrzebne, by zdobywać kolejne punkty w II lidze. Prócz kilkunastu pierwszych minut drugiej połowy Skra kontrolowała spotkania i dominowała nad rywalem, a sama gra też mogła się podobać. Dzięki tej niemal heroicznej wygranej Skra Częstochowa przesunęła się na 16. miejsce w tabeli, a także zapewniła sobie ogromny zastrzyk do morali zespołu.

Skra Częstochowa – Stal Stalowa Wola 3:2 (1:0)

Bramki: Napora (18.), Kieca (79.), Błaszkiewicz (90+3.) – Sobotka (50.), Mistrzyk (69.)

Skra Częstochowa: Krzczuk – Jurek, Holik, Błaszkiewicz, Obuchowski (80. Tomczyk) – Napora (89. Niedbała), Olejnik, Zalewski, Kieca, Nocoń (73. Siwek), Nowak

 Stal Stalowa Wola: Frątczak – Waszkiewicz, Stasiak, Januszewski, Trąbka (62. Mistrzyk)– Mroziński (82. Łętocha), Dadok (31. Kitliński), Stelmach (89. Nowak), Sobotka, Żyliński, Dziubiński

Paweł Kaczmarek, fot. ks-skra.pl