Skra gromi Podbeskidzie 

Skra gromi Podbeskidzie 

Niezwykle cenne zwycięstwo w kontekście utrzymania w III lidze odnieśli w sobotę (14.05) piłkarze Skry Częstochowa. Podopieczni trenera Jakuba Dziółki efektownie pokonali 4:1 rezerwy Podbeskidzia Bielsko-Biała, a hattrickiem popisał się 18-letni pomocnik Skrzaków, Patryk Mularczyk. Gospodarze nie powetowali sobie tym samym spadku z ekstraklasy pierwszej drużyny.
Częstochowianie pod Klimczokiem musieli radzić sobie bez Adama Olejnika i Dawida Witkowskiego, którzy w ostatnim spotkaniu z GKS-em Jastrzębie obejrzeli czwarte żółte kartki. W rezultacie na środku defensywy wystąpili Mateusz Woldan oraz debiutujący w III lidze, Adrian Błaszkiewicz, którzy w całym spotkaniu z Góralami pozostawili po sobie bardzo korzystne wrażenie. Całe spotkanie toczyło się pod kontrolą podopiecznych Jakuba Dziółki, choć młodzież z Bielska-Białej, szczególnie w pierwszej części napędziła częstochowianom sporo strachu. Bardzo dobre wrażenie po sobie pozostawił szczególnie Damian Oczko, który kilkukrotnie indywidualnie szarpnął na skrzydle, ale strzegący bramki Skry, Kamil Kosut nie był zmuszony do większego wykazania się swoimi umiejętnościami.

Wynik meczu Skra otworzyła w 15. minucie, gdy katastrofalny błąd popełnił jeden z obrońców Podbeskidzia. Piłkę wyłuskał Patryk Mularczyk i będąc sam na sam z Sebastianem Madejskim, trafił do siatki. Sześć minut później 18-letni, filigranowy pomocnik Skry znów wystąpił w roli głównej, gdy wykorzystał zagranie głową Piotra Andrzejewskiego, minął dwóch obrońców i golkipera gospodarzy i dopełnił formalności strzałem do pustej bramki. W 61. minucie pomocnik wypożyczony z Zagłębia Sosnowiec skompletował hattricka, wykańczając płaskie zagranie wzdłuż bramki Damiana Nowaka. Skra nie zamierzała na tym poprzestawać i w 89. minucie Madejski skapitulował po raz czwarty, a tym razem na listę strzelców wpisał się Łukasz Kowalczyk, dla którego było to już dziewiąte trafienie w tegorocznych rozgrywkach III ligi. Były zawodnik Rakowa jest zdecydowanie najskuteczniejszym zawodnikiem w szeregach Skry. Kilka minut wcześniej słupek bramki Podbeskidzia ostemplował Dawid Niedbała, który mimo swojego niskiego wzrostu wygrał pojedynek główkowy z jednym z rywali, ale bielszczanom dopisało szczęście.

Kamil Kosut niestety nie zdołał zachować czystego konta, bo już w doliczonym czasie gry honorową bramkę dla Podbeskidzia zdobył Konrad Gutowski. Wygrana pod Klimczokiem, to kolejny niezwykle cenny krok ekipy Jakuba Dziółki w drodze do utrzymania na trzecioligowym froncie. Skra ma nadal pięciopunktową zaliczkę nad ekipą z Jastrzębia i osiem oczek przewagi nad Ruchem Zdzieszowice, który znajduje się pod kreską. Do rozegrania pozostały jeszcze cztery ligowe kolejki. Już w sobotę częstochowianie zmierzą się na własnym boisku z LKS-em Czaniec. Początek meczu o godzinie 17:00.

Podbeskidzie II – Skra Częstochowa 1:4 (0:2)

0-1 Patryk Mularczyk ’17
0-2 Patryk Mularczyk ’21
0-3 Patryk Mularczyk ’61
0-4 Łukasz Kowlaczyk ’89

1-4 Konrad Gutowski ’90

Adrian Heluszka

 foto: http://www.ks-skra.pl/