Remis z dużym niedosytem

Remis z dużym niedosytem

Skra Częstochowia miała wszystko by zgarnąć drugi komplet punktów z rzędu. Podopieczni trenera Pawła Ściebury prowadzili w Toruniu z Elaną 1:0, grając z przewagą jednego piłkarza. „Skrzacy” nie wykorzystali jednak szansy na zwycięstwo i tracąc bramkę w doliczonym czasie gry, musieli zadowolić się tylko jednym, lecz niezwykle cennym punktem.

Po pierwszym gwizdku kibice mogli oglądać spotkanie, toczące się w naprawdę dobrym tempie. Częstochowianie stworzyli szczelną linię obrony, nie pozwalając rywalom na zagrożenie bramki Mateusza Kosa. W ofensywie Elanę próbowali natomiast postraszyć Dawid Niedbała czy Piotr Nocoń. Z upływem kolejnych minut to gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę, a golkiper Skry musiał być czujny. Częstochowianie byli blisko szczęścia w 38. minucie, kiedy po rzucie wolnym piłkarze gospodarzy ratowali się wybiciem piłki niemal z linii bramkowej.

Druga część środowego spotkania rozpoczęła od bardzo dobrej interwencji Mateusza Kosa, który sparował futbolówkę po celnej próbie Elany ze stałego fragmentu gry. „Skrzacy” mimo, że musieli uważać za odważne ataki rywala, sami próbowali zagrozić bramce Elany. „Skrzacy” swego dopięli w 64. minucie. Sytuacja bramkowa Skry przypominała sobotnią akcję bramkową przeciwko Górnikowi Polkowice. Strzał na bramkę oddał Piotr Nocoń, piłka odbiła się od słupa, a z kilku metrów piłkę do siatki wparował Damian Niedojad. Wszystko zaczęło układać się po myśli Skry, która od 70. minuty grała w przewadze jednego piłkarza, po tym jak drugą żółtą kartką ukarany został Wojciech Osnorge. Częstochowianie mieli rywala już prawie na deskach, a ostateczny cios mogli zadać na 12. minut przed końcem spotkania, lecz Przemysław Mońka trafił w słupek. Gospodarze do końca próbowali doprowadzić do remisu i ta sztuka udała im się w doliczonym czasie gry, kiedy na listę strzelców wpisał się Michał Bierzało.

Przed meczem Skra remis brałaby pewnie w ciemno, teraz drużyna trenera Ściebury może odczuwać niedosyt, lecz remis pozwolił Skrze wydostać się ze strefy spadkowej. Kolejny mecz częstochowianie zagrają przed własną publicznością z Widzewem Łódź. Mecz na „Lorecie” odbędzie się w najbliższą niedzielę. Początek o godzinie 16.00.

Elan – Skra 1:1 (0:0

Bramki:

  • 0:1 Damian Niedojad (64.)
  • 1:1 Michał Bierzało (92.)

Elana: Knut – Andrzejewski (86. Rak), Bierzało Ż, Urbański Ż, Dobosz Ż – Lenkiewicz, Kryszak (46. Machaj), Onsorge Ż,Cz, Kołodziej (82. Mycan), Kościelniak – Boniecki (75. Jóźwicki)

Skra: Kos – Brusiło, Bondarenko Ż, Holik, Obuchowski – Niedbała (71. Mońka), Olejnik, Zalewski, Pavlas – Nocoń – Niedojad (84. Napora)

SZYMON SOBOL, FOT. ARKADIUSZ REK