Raków pokonał Arkę i przypieczętował utrzymanie!

Raków pokonał Arkę i przypieczętował utrzymanie!

Patrząc na to, jak radzą sobie w grupie spadkowej piłkarze Rakowa, można jeszcze bardziej ubolewać, że nie udało im się awansować do… grupy mistrzowskiej. Czerwono-niebiescy wygrywają mecz za meczem, strzelają sporo goli i z kwitkiem odprawiają kolejnych rywali. W piątek pokonali 3:2 Arkę Gdynia do minimum niwelując szanse rywali na pozostanie w krajowej elicie.

50 punktów w 33 meczach, dziewiąte miejsce w tabeli i pełen spokój psychiczny na cztery kolejki przed końcem rozgrywek. Taki krajobraz wyłania się obecnie z beniaminka ekstraklasy. W piątkowy wieczór w Bełchatowie rywali napoczął młodzieżowiec Kamil Piątkowski. W 29. minucie dośrodkowanie z kornera posłał Petr Schwarz, piłka trafiła w Macieja Jankowskiego, odbiła się od naszego zawodnika i zatrzepotała w siatce. Kamil zanotował swoje pierwsze ligowe trafienie dla Rakowa. Raków podwyższył prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie. David Tijanić z Felicio Forbsem rozklepali obronę Arki, a wszystko pięknym i precyzyjnym strzałem wykończył Petr Schwarz.

W drugiej połowie gości trzeba docenić za ambicję. W 56. minucie mogli jeszcze wrócić do gry, kiedy to piłkę niefortunnie do własnej bramki skierował Patryk Kun. 9 minut później znów dał znać o sobie Piątkowski. Dośrodkował z prawej strony, futbolówkę sprytnie przepuścił Tomas Petrasek, a główą Steinborsa pokonał Kamil Kościelny. W 81. minucie Marcus da Silva zdobył bramkę kontaktową, ale to było wszystko na co było stać gdynian tego dnia. W końcówce Raków mógł jeszcze zwiększyć rozmiary zwycięstwa po trafieniu w poprzeczkę Bena Ledermana.

Po 33 kolejkach częstochowianie mają zapewnione utrzymanie i w pozostałych meczach będą mogli zagrać na większym luzie. Znając jednak trenera Papszuna, wydaje się, że o żadnym poluzowaniu nie będzie mowy, a Raków będzie chciał wycisnąć w grupie spadkowej absolutne maksimum punktowe zwieńczone na koniec dziewiątym miejscem. Co jak na beniaminka będzie naprawdę dobrym rezultatem.

Raków Częstochowa – Arka Gdynia 3:2 (2:0)

1-0 Piątkowski 29’
2-0 Schwarz 43’
2-1 Kun (sam.) 56’
3-1 Kościelny 65’
3-2 da Silva 81’

Raków: Szumski – Piątkowski, Petrasek, Kościelny, Kun, Schwarz (46. Lederman), Sapała, Bartl (78. Tudor), Tijanić, Musiolik, Brown Forbes (86. Oziębała)

Arka: Staniszewski – Zbozień, Marić, Danch, Marciniak, Nalepa, Kopczyński (75. Vejinović), Młyński, Serrarens (70. Skhirtladze), Jankowski (52. da Silva), Zawada

Mariusz Rajek