Rada miasta poparła modernizację stadionu, ale inwestycja dalej niepewna

Rada miasta poparła modernizację stadionu, ale inwestycja dalej niepewna

Jeszcze dwa dni temu, podczas nadzwyczajnej sesji rady miasta dotyczącej budowy, a właściwie dostosowania stadionu Rakowa do wymogów ekstraklasy, można było odnieść wrażenie, że wszystko zmierza ku szczęśliwemu końcowi. Podczas czwartkowego (11.04) głosowania, wszyscy obecni na sali radni poparli ten wniosek, ale jednocześnie pojawiły się wątpliwości, czy do realizacji zadania faktycznie będzie miało szansę dojść. Przyjrzyjmy się sprawie…

PREZYDENT MATYJASZCZYK – WIERZĘ, ŻE MINISTERSTWO WYWIĄŻE SIĘ Z OBIETNICY

A tą, w rozumieniu władz Częstochowy jest obiecany w 2018 roku, jeszcze przed wyborami samorządowymi wkład ministerialny na poziomie 20,5 mln zł. – Liczę, że mamy do czynienia z poważnymi osobami, które nie rzucają słów na wiatr. Skoro deklarowały od samego początku, że są w stanie zapewnić na tę inwestycję 20,5 mln zł, przy 16 mln ze strony miasta, to wierzę, że tak właśnie się stanie. Wyrazem tego jest też dzisiejsze głosowanie, podczas którego wszyscy radni zagłosowali za poparciem tego projektu. Dziękuję tutaj wszystkim radnym za konsekwencję. Dla mnie to jest dobra wróżba, że PiS chce się wywiązać z deklaracji o 20,5 mln zł na stadion. Na sesji był obecny prezes Rakowa, inni działacze klubu, więc było naturalnym, że radni PiS-u wobec wcześniejszych deklaracji się nie wycofają – powiedział po sesji Radiu FON sternik naszego miasta. Jednocześnie zapewnił, że jeśli tylko tak się stanie, to prace ruszą niezwłocznie. – Miasto jest już w trakcie opracowywania dokumentacji projektowej, został wyłoniony w przetargu oferent, który to realizuje i liczymy, że szybko upora się z projektem. Jeśli tylko będą deklarowane środki z ministerstwa, to projekt jest niezagrożony – dodał prezydent.

PIOTR WRONA, RADNY PiS – STADIONU RACZEJ NIE BĘDZIE…

Zdaniem drugiej strony politycznej barykady, wpisanie do wniosku kwoty koniecznej z ministerstwa sportu na poziomie 20,5 mln zł może całkowicie zablokować tę inwestycję! – Na sesji nadzwyczajnej nie było pana prezydenta. Wtedy szeroko wyjaśnialiśmy jakie były zapisy umowy. Kilkukrotnie prezentowaliśmy nagranie wideo, gdzie pan minister Stawiarski z panią minister Krupką mówili o 10 milionach złotych. Wszyscy poparliśmy ten wniosek, bo bardzo chcemy tego stadionu, finał finałów jest taki, że pan prezydent Matyjaszczyk zapisał, że kwota z ministerstwa musi wynosić 20,5 mln zł wiedząc, że ma obiecane 10 mln. W obliczu takiego zapisu wątpię, aby budowa tego stadionu doszła do skutku. Szczerze mówiąc byłbym nawet zdziwiony. Jeśli umawiamy się na 10 mln, a prezydent podsyła umowę z kwotą ponad dwukrotnie wyższą to ministerstwo taką umowę zapewne odrzuci. Prezydent wpisał kwotę niezgodną z ustaleniami i teraz pytanie co dalej? – pyta w pesymistycznym tonie radny PiS. Odpowiedź na to próbuje znaleźć przewodniczący komisji sportu w częstochowskim magistracie.

ŁUKASZ BANAŚ – MAM NADZIEJĘ ŻE ZMIENI SIĘ WŁADZA W POLSCE

W jesiennych wyborach parlamentarnych szans na przekazanie środków z ministerstwa dopatruje się radny Koalicji Obywatelskiej. Podkreśla także, że władze miasta są poważne i wywiąże się ze swoich zobowiązań. – Idziemy zgodnie z tokiem działań ministerstwa sportu, które zadeklarowało 10 milionów na tę inwestycję teraz oraz w następnych latach kolejne 10 milionów. Dziś przegłosowaliśmy w budżecie 12,7 mln zł już na pierwszy rok inwestycji. Robimy wszystko po kolei, aby ten obiekt rozbudować. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie już inna władza w Polsce i nie będziemy musieli zastanawiać się nad tym, czy ministerstwo da kolejne środki czy nie. Ponadto stadion będzie już w trakcie budowy, więc nie wyobrażam sobie, abyśmy go nie dokończyli – mówi Radiu FON. Wobec tej politycznej zawieruchy, trudno dziwić się, że sternik klubu z Limanowskiego…

WOJCIECH CYGAN, PREZES RAKOWA – JESTEM JUŻ TYM ZMĘCZONY

– Cieszę się, że wszyscy radni zagłosowali jednomyślnie za modernizacją obiektu, nikt się nie wyłamał. Jestem natomiast już trochę zmęczony dyskusjami, słowami, które ciągle padają. Częściej ostatnio bywam na sali sesyjnej niż w swoim gabinecie. Chciałbym, aby zostały one w końcu przekute w czyny. Nikt już nie chce słuchać o modernizacji, tylko w końcu zobaczyć pierwszą łopatę. Jestem codziennie na stadionie i na razie żadnych prac nie ma. My już nie mamy czasu na słuchanie politycznych wypowiedzi z każdej strony, oczekujemy działań, bo termin licencyjny w PZPN-ie nadchodzi nieubłaganie. Ministerstwo zapewnia, że nadal jest możliwość ubiegania się o kolejne środki w latach następnych. Zapis, który został dziś przegłosowany pozwala ogłosić przetarg na wykonawstwo. Wierzę w czystość intencji wszystkich stron – kieruje jasny przekaz w rozmowie z Radiem FON prezes Rakowa.

Na tym etapie, oddając głos każdej ze stron postanowiliśmy nie komentować sprawy. Czekamy na wasze opinie i komentarze. Od autora tego tekstu może tylko jedno zdanie podsumowania. Pytanie, czy stadion Rakowa powstanie oraz kiedy to nastąpi, mogłoby przerosnąć nawet wróżbitę Macieja…

Mariusz Rajek