Przełamanie rezerw Rakowa oraz porażki Sparty i Polonii

Przełamanie rezerw Rakowa oraz porażki Sparty i Polonii

W ramach 11 kolejki HAIZ IV ligi, rezerwy Rakowa podejmowały Spartę Lubliniec i pewnie wygrały aż 7:0. W drugim meczu Polonia Poraj grała na wyjeździe z Polonią Łaziska Górne i niestety górą w tym pojedynku byli gospodarze.

W sobotnim spotkaniu, Polonia Poraj rozgrywała mecz wyjazdowy w Łaziskach Górnych z miejscową Polonią i to gospodarze weszli lepiej w mecz, otwierając wynik już w trzeciej minucie spotkania. Dwadzieścia minut później, ekipie z Poraja udało się doprowadzić do wyrównania – dzięki trafieniu Mendeli, jednak radość nie trwała długo i po nieco ponad 30 minutach gry gospodarze znów prowadzili. Kropkę nad „i” postawił Frąckowiak, na kilka minut przed końcem pierwszej części meczu. W drugiej połowie rezultat nie uległ już zmianie i ekipa prowadzona przez trenera Bartosza Kubise niespodziewanie wróciła do domu bez punktów.

Polonia Łaziska Górne – Polonia Poraj 3:1 (3:1)

1:0 – Frąckowiak, 3 min

1:1 – Mendela, 24 min

2:1 – Mazurek, 32 min

3:1 – Frąckowiak, 41 min

Polonia Poraj: Kołodziej – Skwarczyński (37. Witczyk), Kozłowski, Konieczko (46. Płatkowski), Mizgała – Dankowski, Nowak, Wnuk, Psonka, Swatek (79. Kaziszyn) – Mendela.

W niedzielnym spotkaniu, Raków II Częstochowa podejmował Spartę Lubliniec. Dyspozycja obu ekip pozostawiała przed tą kolejką wiele do życzenia. Dla gości to spotkanie było wymarzoną sytuacją, aby zaliczyć pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Dla gospodarzy z kolei ten mecz był szasną na odbicie się po nieudanych ostatnich występach. Ostatecznie cel udało się zrealizować częstochowianom, którzy rozgromili przyjezdnych aż 7:0. Prowadzenie czerwono-niebiescy objęli już w 12 minucie meczu, po trafieniu Piceluka. Dwie minuty później prowadzenie podwyższył Obodecki. Kolejną bramkę dla Rakowa zanotował obrońca… Sparty, który nieszczęśliwie skierował futbolówkę do własnej bramki. Tuż przed przerwą Obodecki znów wpisał się na listę strzelców, jednak nie było to ostatnie słowo gospodarzy w pierwszej części meczu, ponieważ prawdziwego gola do szatni, w 45 minucie zanotował Mesjasz. W drugiej połowie, podopieczni trenera Dawida Krzętowskiego trafiali do siatki jeszcze dwukrotnie – najpierw Tomalski, a później Wróbel, który ustalił wynik meczu.

Raków II Częstochowa – Sparta Lubliniec 7:0 (5:0)

1:0 – Piceluk, 12 min

2:0 – Obodecki, 14 min

3:0 – Grzyb, 21 min (sam.)

4:0 – Obodecki, 43 min

5:0 – Mesjasz, 45 min

6:0 – Tomalski, 57 min

7:0 – Wróbel, 65 min

Raków: Lis – Małolepszy, Zębik, Mesjasz (46. Sośniak), Góra (46. Woszczyna) – Mizgała, Obodecki, Szcząber (46. Kuśmierek), Tomalski (77. Danilczyk), Wróbel (73. Kurek) – Piceluk (60. Embalo)

Sparta: Masina (46. Polak) – Panek, Grzyb, Breulich, Radek – Gadecki (68. Dąbek), Gatys, Markowski (68. Ślęzak), Świtała (77. Słapek) – Skolik, Borowiec

Łukasz Olszewski