Po porażce AZS-u z Effectorem Kielce. Szkoda niewykorzystanej szansy na punkty…

Po porażce AZS-u z Effectorem Kielce. Szkoda niewykorzystanej szansy na punkty…

Siatkarze AZS-u Częstochowa nie wykorzystali szansy na trzecie z rzędu zwycięstwo w Plus Lidze i czwarte w obecnym sezonie. Częstochowscy siatkarze przegrali na wyjeździe z Effectorem Kielce. Szansę na przełamanie będą mieć w sobotnim meczu z MKS-em Będzin.

Podopieczni trenera Michała Bąkiewicza po dwóch wygranych z Politechniką Warszawa i BBTS-em Bielsko Biała chcieli wygrać też z Effectorem, który miał tylko dwa punkty więcej od częstochowian. Niestety, ale gospodarze też myśleli o wygranej i swój cel zrealizowali. Do zwycięstwa siatkarzy Effectora poprowadził Leo Andrić, który nie przez przypadek znajduje się w czołówce Plus Ligi wśród najlepiej punktujących zawodników. Andrić zdobył w sobote ąż 23 punkty. W AZS-ie tym razem słabiej zagrał atakujący Paweł Adamajtis. W pierwszym secie zdobył tylko 2 punkty i trener Michał Bąkiewicz posadził go na ławce.

Przed siatkarzami szansa na przełamanie w sobotnim meczu z MKS-em Będzin (hala HSC, godz. 17). Później przyjadą teoretycznie trudniejsze mecze z mistrzem Polski ZAKSA Kędzierzyn Koźle (26 listopada) oraz w Częstochowie z Resovią Rzeszów (30 listopada). Resovia była w weekend sprawcą dużej niespodzianki. Przegrała u siebie z beniaminkiem Plus Ligi GKS-em Katowice 2:3. Po tym spotkaniu trener Resovii Andrzej Kowal podał się do dyspozycji zarządu.

Po meczu z Effectorem AZS ma na koncie 7 punktów i trzy zwycięstwa co daje 12. miejsce w tabeli Plus Ligi. O czwarte zwycięstwo w sezonie i kolejne punkty częstochowscy siatkarze powalczą w najbliższą sobotę z MKS-em Będzin.

AK