Norwid gra o przedłużenie marzeń o awansie

Norwid gra o przedłużenie marzeń o awansie

Siatkarze Exact Systems Norwida stoją pod ścianą i jeśli nie wygrają dziś (14.03) z Krispolem zakończą rywalizację w play-offach na etapie ćwierćfinału. Drużyna Radosława Panasa aspiruje w tym sezonie do PlusLigi, ale przegrała dwa pierwsze mecze we Wrześni i marginesu błędu nie ma już żadnego.

Po pierwszych meczach ćwierćfinałowych pierwszej ligi siatkarzy we wszystkich parach to drużyny wyżej rozstawione prowadzą 2-0 i póki co na wielkie sensacje się nie zapowiada. Ekipa z drużyny Jasnogórskiej jest w podbramkowej sytuacji i musi wygrać dwa mecze we własnej hali, aby wrócić na piąte, decydujące starcie do Wielkopolski. – Oba mecze były pełne walki i długich wymian. W trakcie gry wiedzieliśmy, co musimy poprawić, żeby zacząć grać lepiej. Krispol był napędzony i nie byliśmy w stanie ich zatrzymać – mówił nam po tamtych spotkaniach atakujący Exact Systems Norwida Arkadiusz Żakieta.

W odmiennej sytuacji są wrześnianie, na których ponadto nie ciąży wielka presja. – My uczyniliśmy poważny krok w kierunku półfinału, ale przed nami jeszcze długa droga. Teraz jedziemy do Częstochowy. Oni na pewno będą chcieli wygrać, żeby utrzymać w grze. Nam potrzebne jest jedno zwycięstwo, żeby zakończyć rywalizację skomentował trener Krispolu Marian Kardas. W podobnym tonie wypowiada się były zawodnik Norwida, a obecnie czołowy środkowy Krispolu Mateusz Zawalski: – Mamy zaliczkę dwóch zwycięstw, ale dobrze wiemy, że Norwid jest wymagającym przeciwnikiem, szczególnie we własnej hali. Na pewno zrobimy wszystko, aby zwyciężyć i przejść do kolejnego etapu.

Początek meczu numer trzy o godzinie 20.30. Ewentualne czwarte spotkanie w piątek (15.03) o 18.30. W wypadku awansu w półfinale częstochowianie zagrają ze zwycięzcą rywalizacji Stal Nysa – Gwardia Wrocław.

Mariusz Rajek