Mecz w Zdzieszowicach na wagę wejścia na salony? Terminarz nie kłamie

Mecz w Zdzieszowicach na wagę wejścia na salony? Terminarz nie kłamie

Sytuacja w rozgrywkach trzeciej ligi grupy trzeciej jest niesamowita. Na trzy kolejki przed końcem sezonu liderująca Skra Częstochowa ma tylko dwa punkty przewagi nad piątą Ślęzą Wrocław. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystko spoczywa w rękach i nogach podopiecznych Pawła Ściebury, którzy nie muszą oglądać się na nikogo i po prostu muszą zrobić swoje.

Tak blisko, a jednocześnie tak daleko – mogą powiedzieć sobie piłkarze Skry na finiszu rozgrywek. Jeżeli nie uda się wywalczyć awansu, nikt nie będzie z tego powodu rozpaczał, ale z drugiej strony sami zainteresowani będą mogli mieć pretensje wyłącznie do siebie. A to dlatego, że na trzy kolejki przed końcem sezonu zajmują pierwsze miejsce z oczkiem przewagi nad drugim zespołem KS Polkowice.

Nie można wierzyć zawodnikom, trenerim oraz działaczom klubu z Loretańskiej, że presji na awans nie ma i nic się nie stanie, jeżeli Skra nie zagra w przyszłym sezonie w drugiej lidze. Tego typu deklaracje były wiarygodne jeszcze pod koniec rundy jesiennej, ewentualnie na początku wiosny, kiedy to Skrzacy nie byli w optymalnej formie, ale na ich szczęście to samo dotyczyło inne drużyny z czołówki. Będąc obecnie tak blisko zaplecza Nice 1 ligi, grzechem byłoby nie pójść za ciosem. Wszak kto wie kiedy nadejdzie podobna okazja? Oczywiście to jest sport i koniec końców wszystko będzie zależało od dyspozycji zawodników oraz… sędziów. Oby wszystko rozstrzygnęło się duchu sportowej rywalizacji. Emocji mamy nad wyraz dużo. Wystarczy spojrzeć jaki ścisk panuje w tabeli.

Jeszcze przed 31. kolejką los Skry był uzależniony od KS Polkowice, ale ci przegrali u siebie z Gwarkiem Tarnowskie Góry i w tym momencie to ekipa z Lorety jest samodzielnym liderem. Sami piłkarze też muszą zdawać sobie z tego sprawę, że tak naprawdę dzieli ich 270 minut od wielkiej fety. Można zaryzykować stwierdzenie, że najbliższe starcie Skry w Zdzieszowicach z Ruchem będzie na wagę awansu, mimo że do końca zmagań pozostaną jeszcze dwie kolejki. Dlaczego?

Terminarz sprzyja Skrze. Jeżeli częstochowianom uda się utrzymać fotel lidera po 32. serii gier, wówczas będą na autostradzie do drugiej ligi. W przedostatniej kolejce częstochowianie zmierzą się bowiem na wyjeździe z Polonią Głubczyce, która jest outsiderem rozgrywek i na ogół dostarczycielem punktów. Walcząca o awans Skra obligatoryjnie musi ten mecz wygrać, a o lekceważeniu rywala nie ma mowy. Ekipa Ściebury skończy sezon na własnym boisku z BKS-em Bielsko-Biała, który plasuje się w środku stawki i praktycznie gra już o nic. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę jak Skrzacy znakomicie spisują się na swojej specyficznej murawie i będą zdecydowanym faworytem do zwycięstwa, mimo że jedna drużyna z Bielska-Białej (Rekord) zdążyła urwać punkty Skrze na ich terenie.

Jeżeli ostatni mecz z BKS-em będzie decydujący w walce o awans, można wyobrazić sobie jaka atmosfera będzie towarzyszyć tym zmaganiom. Niewykluczone, że na trybunach pojawi się spora rzesza fanów, licząca, że piłkarze Skry postawią kropkę nad „i”. Poruszając jeszcze wątek terminarza i najbliższego starcia ze „Zdzichami”, trzeba podkreślić, że częstochowianie rozegrają ten mecz dopiero we wtorek 5 czerwca. Wówczas będzie wiadomo jakimi wynikami zakończyły się pozostałe konfrontacje, co także daje komfort Skrze. A w tym miejscu należy zaznaczyć, że wicelider KS Polkowice zagra na trudnym terenie w Żmigrodzie z szóstym Piastem, natomiast trzeci Gwarek Tarnowskie Góry podejmie czwartą Stal Brzeg. Ponadto polkowiczanie w ostatniej serii zagrają na wyjeździe ze Ślęzą Wrocław. Terminarz zatem sprzyja Skrze.

Poniżej zostały zaznaczone te zespoły, który walczą o awans. Jak widać, Skra jest jednym zespołem z czołówki, który na finiszu zmagań nie musi rywalizować z inną drużyną z czuba tabeli. Wszystkie pozostałe stoczą między sobą jedno bezpośrednie starcie.

Kolejka 32 – 2-3 czerwca
Ruch Zdzieszowice Skra Częstochowa 5 czerwca, 18:00
KS Stilon Gorzów Wielkopolski Polonia Głubczyce 3 czerwca, 17:00
Unia Turza Śląska BKS Stal Bielsko-Biała 3 czerwca, 17:00
Ślęza Wrocław Miedź II Legnica 3 czerwca, 13:00
Zagłębie II Lubin Rekord Bielsko-Biała 2 czerwca, 17:00
Piast Żmigród KS Polkowice 3 czerwca, 17:00
Gwarek Tarnowskie Góry Stal Brzeg 3 czerwca, 16:00
Falubaz Zielona Góra Lechia Dzierżoniów 2 czerwca, 17:00
Pniówek Pawłowice Śląskie Górnik II Zabrze 3 czerwca, 17:00
 Kolejka 33 – 9 czerwca
Pniówek Pawłowice Śląskie Ruch Zdzieszowice 9 czerwca, 18:00
Górnik II Zabrze Falubaz Zielona Góra 9 czerwca, 18:00
Lechia Dzierżoniów Gwarek Tarnowskie Góry 9 czerwca, 18:00
Stal Brzeg Piast Żmigród 9 czerwca, 18:00
KS Polkowice Zagłębie II Lubin 9 czerwca, 18:00
Rekord Bielsko-Biała Ślęza Wrocław 9 czerwca, 18:00
Miedź II Legnica Unia Turza Śląska 9 czerwca, 18:00
BKS Stal Bielsko-Biała KS Stilon Gorzów Wielkopolski 9 czerwca, 18:00
Polonia Głubczyce Skra Częstochowa 9 czerwca, 18:00
 Kolejka 34 – 16 czerwca
Ruch Zdzieszowice Polonia Głubczyce 16 czerwca, 18:00
Skra Częstochowa BKS Stal Bielsko-Biała 16 czerwca, 18:00
KS Stilon Gorzów Wielkopolski Miedź II Legnica 16 czerwca, 18:00
Unia Turza Śląska Rekord Bielsko-Biała 16 czerwca, 18:00
Ślęza Wrocław KS Polkowice 16 czerwca, 18:00
Zagłębie II Lubin Stal Brzeg 16 czerwca, 18:00
Piast Żmigród Lechia Dzierżoniów 16 czerwca, 18:00
Gwarek Tarnowskie Góry Górnik II Zabrze 16 czerwca, 18:00
Falubaz Zielona Góra Pniówek Pawłowice Śląskie 16 czerwca, 18:00

Reasumując. Z dużą dozą prawdopodobieństwa utrzymanie pozycji lidera przez Skrę po najbliższej kolejce pozwoli uzyskać awans do wyższej ligi. Sami zainteresowani do każdego kolejnego spotkania muszą podejść tak jakby oznaczało ono wielki finał, którego stawką jest prestiż, sława i pieniądze. W pewnym sensie tak właśnie jest naprawdę, bowiem gra na poziomie centralnym z bardziej renomowanymi drużynami do tej pory była związana z Rakowem. Za chwilę na salony może wejść również Skra.

Krystian Natoński