Matej Zagar: „Ten, kto nie czuł presji ściemnia”

Matej Zagar: „Ten, kto nie czuł presji ściemnia”

forBET Włókniarz Częstochowa mimo nerwów w pierwszej części spotkania, przejął inicjatywę i odniósł pewne zwycięstwo nad MRGARDEN GKM-em Grudziądz, awansując tym samym do fazy play-off. Jednym z liderów gospodarzy był Matej Zagar, który wywalczył 12 punktów. – Moje wcześniejsze wyniki mogły być lepsze, ale nigdy nie jest za późno. Włókniarz wrócił – mówił po meczu Słoweniec.

Czułeś presję związaną z tym meczem, który dawał awans do play-offów?
– Ten, który nie czuł presji – ściemnia, każdy ją czuł. Skupienie i pokora przed tym meczem dała sukces.

Wygrywaliście dzisiaj niemal wszystkie straty. Tych mijanek było nieco mniej, taki był pomysł Włókniarza na przygotowanie tego toru?
-Nastawialiśmy się do wygrywania biegów, bo to daje punkty. Widzieliśmy kilka razy, że ktoś wygrał start i nie przyjechał pierwszy. Oczywiście tor w Częstochowie trochę się zmienił, tych mijanek jest trochę mniej, ale najważniejsze, że my byliśmy górą.

Patrząc na twój dorobek punktowy, to widać, że taki tor ci odpowiada.
-Tak, tor w Częstochowie mi odpowiada, inaczej bym tutaj nie jeździł. Ogólnie mówiąc wszystko mi tu pasuje bardzo dobrze. Oczywiście, wyniki wcześniej mogły być lepsze, ale nigdy nie jest za późno, pokazaliśmy to dzisiaj. W kluczowym momencie wszystko zagrało jak trzeba i Włókniarz wrócił.

Muszę zapytać o Leona Madsena, bo tutaj był wielki strach, że może nie dokończyć tego meczu. To też był chyba dodatkowy zastrzyk mobilizacji, że Leon jedzie z nami, musimy to wygrać.
– Powiem tak, w życiu trzeba mieć szczęście, a szczególnie trzeba mieć szczęście przy upadkach. Na szczęście nic mu się nie stało, mógł jechać dalej. Paweł zrobił też dobrą robotę, wygrał pierwszy bieg dzięki czemu uratowaliśmy remis Każdy dał z siebie tyle ile mógł.

Włókniarz mógł dzisiaj liczyć na wsparcie kibiców. Dopingowało was blisko 15 tysięcy fanów. W play-offach pewnie będzie jeszcze goręcej.
– Na pewno każdy wie, że te punkty dają łatwiejszą drogę do play-off, bo byliśmy w trudnej sytuacji. Kibice zmobilizowali się dzisiaj naprawdę mocno. Każdy okrzyk dodawał nam skrzydeł, to też pomagało, dodawało radości z samej jazdy. Przy okazji mogę podziękować jeszcze Sebastianowi Ułamkowi. Dzięki jego radom polepszyłem swoje starty oraz inne elementy.

Rozmawiał Krystian Natoński, zdj. Kamil Woldański