Kłody pod nogi rzucane, ale Zagłębie pokonane!

Kłody pod nogi rzucane, ale Zagłębie pokonane!

Komuś „na górze” chyba mocno zależy, aby piłkarze Skry Częstochowa nie uzyskali awansu do drugiej ligi. Po mocno kontrowersyjnych decyzjach sędziowskich podopieczni Pawła Ściebury zdołali jednak pokonać w Lubinie tamtejsze rezerwy Zagłębia 3:2 i umocnili się w czubie klasyfikacji punktowej.

Emocji w tym spotkaniu nie brakowało! Jedni i drudzy stworzyli bardzo ciekawe widowisko, które obfitowało w multum okazji podbramkowych. Niestety swoje trzy grosze chcieli dołożyć i dołożyli sędziowie tego meczu, którzy nie chcieli osunąć się w cień przy dobrej postawie piłkarzy…

Częstochowianie kapitalnie rozpoczęli to starcie, bowiem już w pierwszym kwadransie zdobyli dwie bramki. Wynik otworzył niezawodny, zmierzający po koronę króla strzelców w tym sezonie Daniel Rumin, który wykorzystał dośrodkowanie Krzysztofa Napory. Kilka minut później po asyście Karola Tomczyka celnie głową przymierzył Adrian Błaszkiewicz. W pierwszej połowie Skra mogła strzelić jeszcze kilka goli, ale zabrakło skuteczności.

Wydawało się, że w drugiej połowie obraz gry nie ulegnie zmianie, ale rezerwy Zagłębia wzmocnione dwoma zawodnikami z pierwszego składu – Martinem Nesporem oraz Mateuszem Matrasem walczyli o odrobienie strat. W jednej z akcji pierwszy z nich popisał się rajdem, wpadł w pole karne i został sfaulowany. Sam zainteresowany wykorzystał jedenastkę. O ile w tym przypadku nie można mówić o dużej pomyłce arbitra, tak kilka chwil później sędzia podjął skandaliczną decyzję o przyznaniu kolejnego karnego za rzekome zagranie piłki ręką przez Tomczyka, który dostał futbolówką w… plecy. Nespor znowu zapisał się na liście strzelców, co mogło zdołować częstochowian.

Podopieczni Pawła Ściebury poczuli jednak piłkarską złość oraz niesprawiedliwość, którą wyładowali w najlepszy z możliwych sposobów, a więc z odzyskania prowadzenia. W 63. minucie drugą asystą popisał się Napora, który znowu obsłużył Rumina. Dla młodzieżowca Skry było to już osiemnaste trafienie w tym sezonie i tym samym wysunął się na pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców!

W samej końcówce Skra musiała odpierać mocne ataki rywala oraz kolejne dziwne decyzje sędziów. W tej nierównej walce udało się jednak dowieźć cenny rezultat do końca. Dzięki temu Skrzacy wyprzedzili w tabeli Gwarek Tarnowskie Góry, który przegrał w tej kolejce i mają tyle samo oczek co prowadzący KS Polkowice.

Zagłębie II Lubin – Skra Częstochowa 2:3 (0:2)

Bramki:

0:1 Rumin 9. min.

0:2 Błaszkiewicz 13. min.

1:2 Nespor (k.) 51. min.

2:2 Nespor (k.) 55. min.

2:3 Rumin 63. min.

 Zagłębie II Lubin: Czajor, Pietrzak, Bieliński, Matras, Spychała, Andrzejczak, Pakulski (82′ Soszyński) , Witsanko (69′ Mucha) – Gołębiowski (84′ Więcek) , Nespor (65′ Chodyna), Nowak

Skra: Kosut, Mastalerz, Błaszkiewicz, Woldan, Tomczyk (75. Nowak), Napora, Musiał, Kowalczyk, Olejnik, Nocoń, Rumin

Krystian Natoński