IV liga na start. Polonia Poraj nadal w czołówce?

IV liga na start. Polonia Poraj nadal w czołówce?

Polonia Poraj, Znicz Kłobuck oraz rezerwy Rakowa będą reprezentować region częstochowski w rozpoczynającym się w ten weekend (10-11.08) sezonie IV ligi. To o jeden klub mniej w porównaniu z minionymi sezonami wskutek degradacji MKS-u Myszków i Zielonych Żarki. W ty tygodniu bliżej przyjrzymy się naszym drużynom z tego szczebla. Na początek Polonia.

W porównaniu z poprzednim sezonem kadra ekipa znad zalewu nie zmieniła zasadniczo swojego oblicza. – Trzon drużyny pozostaje ten sam. Pojawiło się trochę nowej młodzieży, trochę odeszło i to tutaj zaszły największe zmiany. Kadra będzie trochę szersza niż ostatnio co też powinno przynieść dobre efekty – mówi Radiu FON prezes Michał Grzybowski.

Sternik Polonii za cel stawia drużynie miejsce w pierwszej ósemce. Po cichu liczy, że drużyna znów będzie walczyła o czołowe lokaty. – My się za bardzo nie zmieniliśmy, wiem natomiast że ekipy ze Śląska trochę się posypały. Warta Zawiercie czy RKS Grodziec powinny być słabsze, Śląsk Świętochłowice ma grać juniorami, Szombierki dysponować będą podobnym składem, silniejsza z kolei może być Przemsza Siewierz – wylicza prezes Grzybowski.

Jednego z faworytów ligi widzi natomiast w beniaminku z naszego regionu. – Jeśli Znicz Kłobuck dobrze zacznie sezon to może być drużyna czołówki. Nie wiem czy od razu na awans, ale na pewno w czubie tabeli. Grają tam naprawdę mocni zawodnicy, a i plany w Kłobucku są dalekie i ambitne – komplementuje beniaminka, który dwa ostatnie sezony w cuglach wygrywał najpierw A klasę, potem ligę okręgową. W składzie Znicza znalazło się sporo doświadczonych i wartościowych zawodników, ale o tym szerzej napiszemy wkrótce.

Prezes Grzybowski przyznaje też, że wielką niewiadomą będzie dla niego dyspozycja pozostałych beniaminków. – Zarówno Drama Zbrosławice, jak i AKS Mikołów to wielkie niewiadome. U beniaminków bardzo dużo zależy od początku sezonu. Jak dobrze zaczną, to potem mogą już płynąć na fali. Na Śląsku rywalizacja w IV lidze nadal toczyła się będzie w dwóch grupach. Zwycięzcy chcąc zagrać w III lidze, będą musieli spotkać się w morderczym barażu. – Nie razie temat połączenia grup upadł, bo na Śląsku jest naprawdę mnóstwo dobrych drużyn. Nie wiadomo jednak co będzie za rok, ponieważ w rywalizacji kobiet taką reformę przeprowadzono mimo oddolnych niechęci środowiska – kończy prezes Polonii Poraj.

Mariusz Rajek, zdj. Polonia Poraj