Finansowe problemy Częstochowy. Zdaniem prezydenta winny rząd

Finansowe problemy Częstochowy. Zdaniem prezydenta winny rząd

Decyzje podejmowane w Warszawie uderzają w samorządy. Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk na specjalnie zwołanej we wtorek (6.08) konferencji prasowej wylicza, że ubytek dochodów spowodowany decyzjami parlamentu będzie kosztował ponad 125 milionów złotych. – To wybudowanie 720 mieszkań – wylicza włodarz miasta.

W ostatnim czasie sytuacja finansowa samorządów jest w złym stanie, a ma to być spowodowane decyzjami, które zapadają w Warszawie. Budżet, który został przyjęty na ten rok, niestety musi zostać poddany zmianom. Jest to spowodowane wydatkami, które nie zostały wcześniej przewidziane. Jest wiele rzeczy, do których miasto musi dołożyć z własnej kieszeni. Częstochowę i jej mieszkańców decyzje rządu biorąc pod uwagę wzrost wydatków, a ubytek dochodów kosztują 125 314 474 zł. Jak wylicza magistrat, za te pieniądze nasze miasto mogłoby wybudować np. 10 basenów przyszkolnych, 250 boisk wielofunkcyjnych, 250 km ścieżek rowerowych, wymienić 166 km nawierzchni dróg osiedlowych czy wybudować 720 mieszkań dla 2250 mieszkańców. – Samorząd Częstochowy oraz inne samorządy stają przed pytaniem czy nadal będzie możliwa realizacja tych zadań, które do tej pory realizowali, w takim zakresie, w jakim do tej pory się to działo. U nas też będziemy musieli rozważyć czy stać nas będzie na bezpłatną komunikację dla dzieci, czy będziemy realizować programy zdrowotne, czy stać nas na ulgi w podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców. Takie decyzje będą musiały w najbliższym czasie zapaść – powiedział prezydent Krzysztof Matyjaszczyk.

Problemem będą również inwestycje, które zostały zaplanowane przez miasto, będzie na nie brakowało pieniędzy. Pod znakiem zapytania są również szkolenia dla pracowników częstochowskich firm, wspieranie klubów sportowych, czy organizacji pozarządowych, które na co dzień realizują wiele dobrych i pożytecznych przedsięwzięć na terenie miasta. Władze miasta są zmuszone do drastycznych ograniczeń zwłaszcza wydatków bieżących, również inwestycyjnych. – To co przekazujemy dzisiaj to efekt pracy ostatnich dni urzędników i służ miejskich, natomiast te prace dalej postępują, dalej szukamy kolejnych pieniędzy, żeby zbilansować budżet, który jest dzisiaj jest niezbilansowany – wyraża swoje niezadowolenie prezydent Częstochowy.

Decyzje, które zapadają w ostatnim czasie w Warszawie są zdaniem prezydenta niekorzystne dla samorządów, wymagają większych dopłat do budżetu, który został już wcześniej ustalony. Taka sytuacja może w znaczący sposób ograniczyć rozwój miast. – Zmiany prawne wprowadzone przez rząd niemal z miesiąca na miesiąc, kiedy większość samorządów ma uchwaloną zarówno część dochodową, jak i wydatkową, to jest coś co do tej pory nie miało miejsca, a jest bardzo szkodliwe. Jedynie bardzo zdecydowane ruchy mogą próbować uratować nas od totalnej klapy finansowej, dlatego dzisiaj spotykamy się, żeby poinformować o tym jakie działania podejmujemy. Są to działania oszczędnościowe, zaczynamy oszczędności od siebie, od wydatków bieżących, tniemy gdzie tylko można. Ograniczamy koszty związane z zatrudnieniem, musimy ograniczyć również inwestycje. To zdaniem włodarza Częstochowy ma uratować budżet Częstochowy.

Karolina Dudek, Mariusz Rajek