Duża piłka na Rakowie. Czerwono-niebiescy z kolejnym zwycięstwem!

Duża piłka na Rakowie. Czerwono-niebiescy z kolejnym zwycięstwem!

Prawie 4 tysiące kibiców na trybunach, prezydenci obu miast, efektowna gra w szybkim tempie i wreszcie co najważniejsze pewna wygrana 2:0 z silnym GKS-em Katowice. W środowy wieczór kibice Rakowa mieli święto, które umocniło czerwono-niebieskich na pozycji lidera Fortuna 1. Ligi. Im bliżej będzie jednak awansu, tym głośniej powracać będzie pytanie z trybun: „Gdzie my zagramy, jak stadionu nie mamy?!”

Z racji zbliżających się wyborów samorządowych padnie w tej kwestii pewnie jeszcze mnóstwo deklaracji, ale póki co skupmy się na aspekcie sportowym. A tu Raków ma argumenty, żeby mierzyć naprawdę wysoko. – Raków na wiele nam dzisiaj nie pozwolił, dlatego nasze założenia przedmeczowe na nic się zdały. To klasowy zespół, który już w poprzednim sezonie bardzo dobrze się prezentował i jest faworytem do zwycięstwa w całych rozgrywkach – powiedział po meczu trener gości Jacek Paszulewicz.

Trudno się zresztą ze szkoleniowcem GieKSy nie zgodzić. Od samego początku to było naprawdę dobre spotkanie. Raków mógł objąć prowadzenie już w 5. minucie, ale Karol Mondek nie zdołał pokonać Mariusza Pawełka. Optyczną przewagę częstochowianie udokumentowali w 39. minucie, kiedy to Szymon Lewicki wypracował sobie dobrą pozycję w polu karnym, wystawił do jeszcze lepiej ustawionego Dariusza Formelli, a ten dosłownie wjechał z piłką do bramki.

W drugiej połowie, co zrozumiałe katowiczanie ruszyli ostro do ataku. Najbliżej celu był Grzegorz Piesio, po którego strzale piłka trafiła w słupek. Swoje szanse mieli oczywiście również częstochowianie, a niesamowity mecz rozgrywał Patryk Kun. To był jego mecz, a najlepszym na to dowodem bramka, którą w 82. minucie ustalił wynik spotkania. To był książkowy kontratak zakończony strzałem z zimną krwią w długi róg. Po tym golu stało się jasne, że 3 punkty zostaną w Częstochowie. – Wygrana cieszy z kilku względów, Po pierwsze to bardzo cenne punkty. Po drugie pokonaliśmy rywala, który dotąd nam wybitnie nie leżał. No i wreszcie wiem, jak na tej wygranej zależało naszemu prezesowi, a zadowolony prezes to wiadomo duży spokój w pracy – mówił po meczu uradowany trener Papszun.

W niedzielę (26.08) Raków zagra ze spadkowiczem z ekstraklasy – Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, która sensacyjnie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Nie zmienia to jednak faktu, że o punkty w podtarnowskiej wiosce łatwo nie będzie. – Już cieszymy się na ten wyjazd, bo jest tam naprawdę rewelacyjna płyta do gry. Jedna z najlepszych w Polsce – ocenił dla Radia FON szkoleniowiec Rakowa. Początek meczu o godzinie 20.00. Jedyną bezpośrednią transmisję z tego meczu przeprowadzi nasze radio.

RKS Raków Częstochowa – GKS Katowice 2:0 (1:0)

Bramki:
1:0 – Dariusz Formella 39′
2:0 – Patryk Kun 82.

Kartki:
21′ – Daniel Rumin
75′ – Patryk Kun
92′ – Tomasz Midzierski

Składy: 
RKS Raków: Gliwa – Kasperkiewicz, Niewulis, Góra, Mondek (86. Petrasek), Kun, Schwarz, Sapała, Formella (72. Domański), Radwański (88. Listkowski), Lewicki.

GKS Katowice: Pawełek – Midzierski, Kurowski, Błąd (87. Łyszczarz), Piesio, Bronisławski (62. Ancon), Lisowski, Kamiński, Słomka, Woźniak, Rumin (82. Andrzejczak).

Mariusz Rajek