Czy Włókniarz powalczy w Zielonej Górze? – zapowiedź

Czy Włókniarz powalczy w Zielonej Górze? – zapowiedź

Fredrik Lindgren i Matej Zagar słabo spisali się podczas Grand Prix Słowenii w Krsko, więc istnieje duża szansa na to, że w niedzielę będą pałali chęcią rewanżu w starciu z Falubazem w Zielonej Górze. Czy ta reguła faktycznie znajdzie potwierdzenie w przypadku zawodników forBET Włókniarza? Nie wiadomo. Pewne jest, że kibice wybaczyliby swoim ulubieńcom dwie ostatnie domowe przegrane w zamian za wygraną na tak trudnym terenie. O to będzie jednak piekielnie trudno.

W sezonie 2018 biało-zieloni wygrywając 46:44 przy Wrocławskiej 69 w Zielonej Górze pokazali swą moc i zasygnalizowali bardzo poważnie chęć awansu do fazy play-off. Punktów odniesienia w tamtym spotkaniu nie ma jednak za bardzo co szukać. Zielonogórzanie mieli przeciętny skład i bardzo nieudany sezon. Włókniarzowi wychodziło niemalże wszystko, a Fredrik Lindgren był prawdziwym kosmitą. W dobrej formie był również Adrian Miedziński. Na półmetku sezonu zasadniczego w tym roku o takiej formie w Częstochowie można tylko pomarzyć. Przedsezonowe aspiracje i ambicje były bardzo rozbudzone, a na razie drużyna Marka Cieślaka jest jednym z większych rozczarowań.

W Zielonej Górze nawet gdyby było inaczej, nikt specjalnie wygranej by nie wymagał. Falubaz bowiem wzmocniony Martinem Vaculikiem i Nickim Pedersenem to murowany kandydat do medalu, w opinii wielu zdolny nawet powalczyć z niemającą żadnych słabych punktów Unią Leszno. Poza drobnymi wpadkami przyznać trzeba, że team Adama Skórnickiego nie zawodzi. Zawodnicy z Zielonej Góry nie zawodzą też w indywidualnych występach. W sobotnim (01.06) finale w Krsko Falubaz miał aż dwóch przedstawicieli. Vaculik skończył jako drugi ustępując tylko Bartoszowi Zmarzlikowi, Patryk Dudek był czwarty. Zielonogórzan przedzielił lider częstochowian Leon Madsen, który jest prawdziwą rewelacją tegorocznego cyklu. Jeśli pozostali koledzy z drużyny podłączyliby się formą do Duńczyka o powalczenie nawet o wygraną można by być spokojnym.

Przewagi Lwy mogą szukać również w formacji juniorskiej. Młodzieżowcy to jedna z bolączek Falubazu, a częstochowianie mogą im przeciwstawić świeżo upieczonego zdobywcę Brązowego Kasku Jakuba Miśkowiaka oraz mającego już spore doświadczenie Michała Gruchalskiego. Ciekawe też jak podziała na Pawła Przedpełskiego nominacja do cyklu SEC, o której dowiedział się w tym tygodniu. Adrian Miedziński zdaje się wychodzić z dołka, w lidze szwedzkiej zdobył w miniony wtorek (28.05) komplet 15 punktów. Nie zmienia to jednak faktu, że zdecydowanym faworytem spotkania będą zielonogórzanie. Włókniarz musi zrobić wszystko, aby nawet jeśli przegra uczynić to jak najmniejszą ilością punktów. Na porażkę w rewanżu tydzień później (09.06) drużyna prezesa Michała Świącika pozwolić już sobie bowiem nie może, a i punkt bonusowy byłby mocno pożądany. Na razie jednak warto zastosować metodę Adama Małysza i skupić się tylko na najbliższym meczu. Pierwszy wyścig zaplanowano na godzinę 19.00.

forBET Włókniarz Częstochowa:
1. Leon Madsen
2. Paweł Przedpełski
3. Adrian Miedziński
4. Fredrik Lindgren
5. Matej Zagar
6. Jakub Miśkowiak
7. Michał Gruchalski

Stelmet Falubaz Zielona Góra:
9. Nicki Pedersen
10. Michael Jepsen Jensen
11. Piotr Protasiewicz
12. Patryk Dudek
13. Martin Vaculik
14. Mateusz Tonder
15. Norbert Krakowiak

Mariusz Rajek, fot. Kamil Woldański