Czas na derby. AZS gra z Norwidem – zapowiedź

Czas na derby. AZS gra z Norwidem – zapowiedź

Jeszcze kilka miesięcy temu mało kto by uwierzył, że przed siatkarskimi derbami Częstochowy, drużyny TAURON AZS oraz Exact Systems Norwida dzielić będzie niemal cała długość tabeli. Biorąc pod uwagę dorobek obu klubów jeszcze bardziej może szokować, że to drużyna z Jasnogórskiej bije się najwyższe lokaty, a 6-krotny mistrz Polski od dawna jest najgorszy w lidze.

W poprzednim sezonie derby rozgrywane były po raz pierwszy i elektryzowały wszystkich fanów siatkówki z miasta świętej wieży. Obecnie nie wzbudzają już takich emocji, głównie z powodu skrajnie złej sytuacji w jakiej znajdują się Akademicy. – Mam nadzieję, że te derby nam nie spowszednieją. Na pewno zainteresowanie tym meczem będzie większe niż innymi – mówił w ostatnim wydaniu Volley FON-a trener Norwida Radosław Panas.

Faworytem bez wątpienia tym razem będą goście, ale choć to mocno wyświechtany slogan to mecze derbowe naprawdę rządzą się swoimi prawami. – Patrząc tylko w tabelę to na pewno Norwid jest faworytem, aczkolwiek mobilizacja na derby zarówno kibiców jak i zawodników jest wyjątkowa. Podchodzimy do nich poważnie, ale zdajemy sobie sprawę, że jest to jeden z etapów przygotowań do play-outów. Nie będziemy zaklinać rzeczywistości – mówi otwarcie szkoleniowiec biało-zielonych Piotr Łuka. – W pierwszym meczu też byliśmy uważani za faworytów, wszyscy mówili, że będzie szybkie 3-0, a wygraliśmy dopiero po tie-breaku przegrywając wcześniej 1-2. Chcemy zająć jak najlepsze miejsce przed play-offami, ta liga w tym roku jest tak wyrównana, że po jednej porażce można spaść trzy pozycje niżej – odpowiada trener Exact Systems.

Smaczku rywalizacji z całą pewnością dodaje osoba atakującego Mateusza Piotrowskiego, który grał przez większość sezonu dla AZS-u, ale zdecydował się rozwiązać kontrakt i przenieść do… Norwida. Problem w tym, że zawodnik już raz w tym sezonie był wypożyczony z ZAKSY Kędzierzyn do AZS-u i pojawił się problem ze zgłoszeniem go przez klub z Jasnogórskiej. Specjalnie zwołana komisja Polskiego Związku Piłki Siatkowej miała w tej sprawie podjąć decyzję niemalże w ostatniej chwili. – Mam nadzieję, że Mateusz będzie mógł zagrać w naszej drużynie w tym meczu, ale jesteśmy przygotowani na wariant, że go nie będzie – komentuje sprawę Radosław Panas.

Początek meczu w sobotę (09.02) o godzinie 17.00 w Hali Sportowej Częstochowa. Mamy nadzieję, że chociaż podczas spotkania dwóch częstochowskich drużyn hala na Zawodziu wypełni się pokaźniejszą liczba kibiców.

Mariusz Rajek