Bolesna lekcja w Chorzowie! Skra wciąż bez punktów

Bolesna lekcja w Chorzowie! Skra wciąż bez punktów

O 18.00 wszyscy liczyli na przełamanie i pokonanie 14-krotnego mistrza Polski – Ruchu Chorzów. Po kwadransie, kiedy „Niebiescy” prowadzili 2:0, były obawy i nadzieje o najmniejszy wymiar kary. Skra Częstochowa przegrała z Ruchem Chorzów 0:4 i spadła na ostatnie miejsce tabeli II ligi. 

Przed inauguracją sezonu można było spodziewać się, że „Skrzacy” będą zbierać frycowe. Cztery wyjazdy oraz silne zespoły na dzień dobry. Optymizmu i wiary u nikogo z Loretańskiej jednak nie brakowało. Nawet porażki z Radomiakiem Radom i Górnikiem Łęczna były przyjęte ze spokojem, bo w obu meczach podopieczni Pawła Ściebury zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony, a do zdobycia punktów brakowało szczęścia. Mimo porażek z optymizmem można było patrzeć na kolejne mecze i liczyć, że beniaminek II ligi lada chwila rozwinie skrzydła. Te niestety zostały mocno podcięte i to w kilkanaście minut.

Swoją przewagę od pierwszego gwizdka chorzowianie udokumentowali już w 10. minucie, kiedy to po rzucie rożnym piłkę głową do bramki Mikołaja Biegańskiego skierował Artur Balicki. Skra nie zdążyła się podnieść po utracie pierwszej bramki, a na tablicy wyników było już 2:0. Prowadzenie Ruchu podwyższył w 14. minucie Mateusz Bogusz, który minął rywala i silnym strzałem od poprzeczki wpakował piłkę do bramki. Gospodarze w kolejnych minutach kontrolowali boiskowe wydarzenia, lecz nie zamierzali poprzestawać na dwóch strzelonych golach. W 36. minucie precyzją popisał się Michał Walski, który oddał strzał zza pola karnego. Częstochowianie stworzyli kilka sytuacji pod bramką Ruchu, głównie po stałych fragmentach gry. Pokonać golkipera miejscowej drużyny jednak się nie udało. Po trzech kwadransach pewne 3:0 dla Ruchu.

Można przypuszczać, że w szatni Skry w przerwie nie było miło. Kilka mocnych słów z pewnością padło, ale piłkarze mimo trudnej sytuacji nie zamierzali się poddawać i chcieli podjąć rękawicę. Ruch Chorzów wybił im to jednak szybko z głowy. Bramka Artura Balickiego w 49. minucie spotkania zamknęła temat i na 40 minut przed końcem meczu było wiadomo, że „Niebiescy” zdobędą trzy punkty. Więcej bramek na Cichej już nie padło, a drużyna Dariusza Fornalaka triumfowała w naprawdę dobrym stylu.

Wysoka porażka, która była już trzecią w bieżącym sezonie sprawiła, że Skra spadła na ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Częstochowianie muszą szybko otrząsnąć się po meczu w Chorzowie, bo już w sobotę kolejny ciężki wyjazd, tym razem do Bełchatowa na mecz z GKS-em.

Ruch Chorzów – Skra Częstochowa 4:0 (3:0)

1:0 Artur Balicki, 10 min.
2:0 Mateusz Bogusz, 14 min.
3:0 Michał Walski, 36 min.
4:0 Artur Balicki, 49 min.

Ruch: Lech – Komarnicki, Obst, Małkowski, Bartolewski (78 Kulejewski) – Urbańczyk – Kowalski, Walski (83 Sikora), Bogusz, Podgórski (67 Wdowik) – Balicki (74 Nowakowski); trener: Dariusz Fornalak.
Rezerwowi: Byszewski, Jaworek, Majewski.

Skra: Biegański – Jurek, Woldan, Błaszkiewicz, Tomczyk (26 Obuchowski) – Musiał (52 Zalewski), Kowalczyk (46 Niedbała) – Napora, Nocoń (71 Kieca), Olejnik – Nowak; trener: Paweł Ściebura.
Rezerwowi: Ziarko, Mastalerz, Siwek.

Szymon Sobol, fot. ks-skra.pl