AZS wstaje z kolan. Kluczbork bez szans – relacja

AZS wstaje z kolan. Kluczbork bez szans – relacja

Czy to był najlepszy mecz TAURON AZS-u w tym sezonie? Na pewno jeden z najważniejszych. Pewne zwycięstwo 3:0 może dać więcej niż tylko prowadzenie 1-0 w rywalizacji play-out o utrzymanie. – Drużyna w końca zagrała swoją siatkówkę, jestem dziś bardzo zadowolony z chłopaków – mówił nam tuż po meczu uradowany trener Piotr Łuka.

Sam początek zupełnie nie wróżył jednak takiego scenariusza. Częstochowianie zanim zorientowali się, że mecz się już zaczął przegrywali 1-4. Potem jednak było już tylko lepiej, szybko doprowadzili do remisu, a potem objęli kilkupunktowe prowadzenie, którego nie oddali już do końca seta. I tu na chwilę się zatrzymajmy. Zawodnicy zeszli z parkietu, na tablicy wyświetlał się wynik 25-19 i tu zaczęły się „siatkarskie jaja”. Chwilę wcześniej sędziowie okazali się być bardzo „chojni” dla Akademików i po skutecznej kiwce Dawida Murka zapisali im aż dwa punkty. Problem w tym, że na dobre zorientowali się w tym dopiero… po secie. Kwadrans trwało ostateczne ustalenie wyniku sprzed pomyłki, po czym zawodnicy wrócili na parkiet dograć końcówkę, która tym razem zakończyła się triumfem biało-zielonych do 21. Ciekawe, co by się stało, gdyby AZS tego seta przegrał…

Druga partia była zdecydowanie najbardziej wyrównana. W szeregach Kluczborka widać było nerwowość, a w ekipie trenera Łuki różnicę robili Bruno Romanutti i Mikołaj Szewczyk w ataku, którym mocno atak ułatwiał Krzysztof Bieńkowski, który uznany został najlepszym zawodnikiem spotkania. Gra w tym secie toczyła się punkt za punkt, ale w końcówce więcej zimnej krwi zachował AZS. Partia zakończyła się po autowym ataku gospodarzy.

W secie trzecim Mickiewicz nie był się już w stanie podnieść. Akademicy prowadzili od samego początku (5-3, 12-6) i sukcesywnie powiększali przewagę. Bezlitosny był Romanutti, po którego atakach gospodarze nie mieli czego zbierać. W całym meczu Argentyńczyk uzbierał aż 18 punktó. Końcówka partii to już prawdziwa egzekucja zakończona triumfem do 17-stu. AZS zrobił pierwszy, ale niezwykle ważny krok do utrzymania. Jeśli jutro zagrają na podobnym poziomie, pierwsza liga – przynajmniej sportowo powinna zostać utrzymana. Transmisję z meczu przeprowadzi oczywiście Radio FON.

Mickiewicz Kluczbork – TAURON AZS Częstochowa 0:3 (21:25, 22:25, 17:25)

Mariusz Rajek, Szymon Sobol – Kluczbork, zdj. Grzegorz Przygodziński